środa, 13 listopada 2013

CO SIĘ Z NIĄ STAŁO

Co się stało z moją córcią,gdzie jest moja grzeczna żabcia.Moje dziecko zmieniło się o 360 stopni.Myślałam że to jednorazowy atak histerii ale ta sytuacja jest codziennie. Ostatnio byłam u brata ta wpadła w taką histerię,prawie godzinę leżała na podłodze i płakała.W końcu nie wytrzymałam i wróciliśmy do domu a ona wielce na mnie obrażona.Do godziny 22 leżała w łóżku bez słowa,aż wstała z płaczem i przeprosiła.Pomyślałam że nasza  rozmowa przyniosła efekt będzie ok.Ale gdzie tam.Będąc w biedronie znowu płacz i obraza nie chciała wyjść ze sklepu,bo mama płatków jej nie kupiła.Moje tłumaczenia że ma w domu 2 całe paczki jak zje to kupimy nowe nic nie dały.W końcu kolega ją wystraszył że ja zabierze to leciała do domu z płaczem.Dziś też w trakcie powrotu z przedszkola płacz,krzyk bo coś jej się tam nie spodobało.Normalnie zaczęło się we mnie gotować.Już nie ma pomysłu jak jej to przetłumaczyć co zrobić żeby przestała,że tak nie powinna się zachowywać.Oliwia jest rozumną dziewczynką wcześniej miała gorsze dni ale nie robiła takich scen.Normalnie nie wiem co w nią wstąpiło.Kurcze może macie pomysły jak z nią postąpić.

1 komentarz:

  1. Ja bym po prostu nie reagowała na jej krzyki a rozmowę odbyła dopiero jak się uspokoi. Przechodziliśmy coś takiego z Kuba jak miał 2-3 latka. Nie reagowaliśmy, jeśli płakał nie dostawał tego co chciał. Spokój i konsekwencja przyniosły skutek.
    Życzę Wam, żeby ten etap szybko minął :)

    OdpowiedzUsuń